
Chciałbym opisać Wam historię, która brzmi jak żart – ale jest moją rzeczywistością od roku.
Facet kupił u mnie telefon. Po 3 dniach zrezygnował, dostał pełny zwrot, podziękował…
a tydzień później zaczął mnie publicznie wyzywać, nazywać „chwastem do wyrwania” i pisać, że jestem „oszustem”.
Dalej historia robi się tylko jeszcze bardziej absurdalna.
Punkt zwrotny
Jestem w sporze cywilnym z firmą stolarską Deer Wood (niedokończone prace, wysokie zaliczki, brak rozliczenia materiałów).
Po tym, jak ich wezwałem do zwrotu części pieniędzy, nagle…
ten sam pan Tomasz zaczyna działać razem z osobami powiązanymi z tą firmą.
Co robią?
Zakładają na Facebooku grupę „poszkodowanych przeze mnie klientów”.
Problem?
Ani Tomasz, ani jego partnerka Wiktoria NIE są moimi klientami.
Wiktoria nigdy nic ode mnie nie kupiła, a Tomasz otrzymał po paru dniach pełen zwrot środków.
A mimo to od roku udają największe „ofiary”.
Narracja: „ostrzeżmy świat przed oszustem”.
Efekt domina
Do grupy zaczęli dołączać moi prawdziwi klienci.
Ci, którzy widząc „80 osób poszkodowanych”, uznali, że muszę być faktycznie przestępcą.
Efekt końcowy to:
- ok. 80 osób skłóconych ze mną,
- falę hejtu, groźby, pomówienia,
- 100 negatywnych opinii,
- setki rezygnacji z zamówień,
- dziesiątki zgłoszeń na policję i do instytucji (często bez sensu),
- około 100 spraw, które muszę toczyć przeciw własnym klientom,
- realne straty finansowe idące w setki tysięcy złotych,
- a nawet ryzyko tego, że sam będę oskarżony o przestępstwo.
I to wszystko dlatego, że ludzie uwierzyli dwóm osobom, które… nie są moimi klientami.
Czy robią to za darmo?
Nie wiem.
Ale zbieżność dat i powiązania z firmą Deer Wood mówią same za siebie. Trudno uwierzyć, aby ktoś od roku poświęcał czasem parę godzin na zarządzanie grupą i robił to za darmo.
Jak wygląda rzeczywistość po roku?
Ten człowiek – Tomasz Nowacki – wciąż mnie obraża. Nawet dzisiaj, w dniu pisania wpisu (27 listopada 2025), ponownie nazwał mnie publicznie oszustem, przed którym należy ostrzec świat.
Wiktoria Fronczak wciąż prowadzi grupę, mimo że też nigdy niczego u mnie nie kupiła.
A grupa nadal rośnie.
Nie wiem, czy to zemsta, czy zorganizowana „akcja”, ale to zniszczyło:
- mój biznes,
- mój dom,
- moje zdrowie psychiczne,
- moje życie prywatne.
I dzieje się tylko dlatego, że komuś nie spodobało się to, że walczę w sądzie o zwrot pieniędzy za niewykonane prace (Deer Wood – firma stolarska z Warszawy) oraz udało im się nawiązać kontakt z ludźmi takimi jak Tomasz Nowacki oraz Wiktoria Fronczak.
Podpisuję się pod tym imieniem i nazwiskiem.
Mam dowody na każdy opisany fakt. Ponoszę pełną odpowiedzialność cywilną i karną za każde moje słowo. Wszystko zresztą uda się Państwu znaleźć w Internecie.
Bohaterowie?
Ja: Dariusz Dułak.
Firma, z którą mam spór i zaangażowała dwie osoby w prowadzenie grupy na facebooku: „Deer Wood” z Warszawy.
Moi „poszkodowani”: Para z miejscowości Skoki pod Poznaniem, Wiktoria Fronczak, która prowadzi „W1 Profesjonalne usługi sprzątania” oraz Tomasz Nowacki – elektryk, gość od firmy NovikTech – Tomasz Nowacki
A Ty? Na ile wyceniłbyś rok działania na czyjąś szkodę udając oszukanego, aby zrujnować komuś życie, firmę, doprowadzić do skraju bankructwa i ryzyka utraty domu, na który pracował całe swoje życie?
Tomasz twierdzi, że robi to za darmo, „dla społeczeństwa”, nie zaprzeczył jednak nigdy, że otrzymuje za to wynagrodzenie. Wiktoria natomiast nigdy nie skomentowała sprawy, nigdy nie miałem z nią żadnego kontaktu, nawet przez email.
#TomaszNowacki #noviktech #w1 #wiktoriafronczak #w1 #skoki #roszkowo #tematdlauwagi #Państwowpanstwie

Dodaj komentarz