Planujesz prace w domu? Sprzątanie? Wykończenie? Szukasz elektryka?

Zanim wybierzesz tę ekipę, zastanów się dwa razy.

Moja historia zaczęła się zupełnie zwyczajnie.
Wykończenie domu. Zaliczki. Problemy z jakością i zakresem prac. W mojej ocenie – nie wszystko zostało wykonane prawidłowo. Firma, która „organizowała” całość prac, zaproponowała częściowy zwrot, ale w kwocie nie do zaakceptowania. Normalny spór cywilny.

I w tym momencie sytuacja skręciła w stronę, której się nie spodziewałem.

Zamiast dalszych rozmów:

  • w internecie pojawiła się grupa na Facebooku,
  • zaczęto mnie publicznie nazywać „oszustem” i „przestępcą”,
  • odmówiono mi prawa do jakichkolwiek wyjaśnień,
  • a spór cywilny zamienił się w internetowy bojkot.

Administracją tej grupy zajmują się osoby prowadzące działalności związane z pracami domowymi i wykończeniówką:

  • „Noviktech” – Tomasz Nowacki,
  • „W1 Profesjonalne Usługi Sprzątające” – Wiktoria Fronczak.

Nie twierdzę, że to przestępstwo.
Zadaję pytanie.

Czy to jeszcze pomoc konsumencka (oni twierdzą, że działają „w dobrej wierze”, aby pomóc moim klientom) czy już para, która wspólnie „rozlicza” ludzi w internecie, poza sądem i bez odpowiedzialności za słowo?

W grupie:

  • zachęca się do bojkotu mojej firmy,
  • namawia do zgłoszeń do banków, CERT-u, policji i urzędów,
  • często w dniu rezygnacji z zamówienia, bez czekania na zwrot,
  • negatywne opinie nie znikają nawet po oddaniu pieniędzy,
  • a wyzwiska są codziennością,
  • zaczęto o mnie nawet pisać jako o osobie chorej psychicznie, która nęka grupę, bo nagłaśniam sprawę, chociaż to oni przez prawie rok prowadzą grupę.

Prowadzę sklep internetowy.
To biznes oparty wyłącznie na zaufaniu.
Kilka takich akcji wystarczy, by realnie zagrozić jego istnieniu.

Nie jestem przestępcą, nie jestem osobą karaną. Ale dlaczego moja firma interesuje osoby, które realizują prace domowe? Dlaczego dwójka młodych ludzi uważa, że może prowadzić „prywatny sąd” dotyczący transakcji swojego kontrahenta?

Gdy poprosiłem o dopuszczenie mnie do grupy, by rozmawiać z klientami i zamykać sprawy – odmówiono.
Jednocześnie w grupie dominuje narracja:

„z nim się nie rozmawia”
„z nim się walczy”

I tu pojawia się pytanie, które powinien zadać sobie każdy, kto planuje prace w domu:

Czy chcesz, by Twoją reklamację rozstrzygał sąd i prawo – czy zamknięta grupa na Facebooku założona przez osobę sprzątającą Twój dom?

Bo granica między „pomocą” a Bonnie i Clyde w złym wydaniu potrafi być zaskakująco cienka. Elektryków i osób sprzątających w Skokach i okolicach jest bardzo dużo – zanim wybierzesz tę dwójkę, zastanów się naprawdę wiele razy. Ja szukając osób do wykończenia domu skończyłem z ludźmi, którzy uważają, że mogą rozstrzygać spory pomiędzy mną, a moimi klientami, a przy tym wielokrotnie wyzywać mnie od najgorszych.

Posted in

Dodaj komentarz