
Prowadzisz firmę – sklep internetowy. Zamówiłeś sprzątanie swojego prywatnego mieszkania.
Usługa była kiepska.
Składasz reklamację.
Normalne, prawda? Zdarza się.
A teraz wyobraź sobie, że kilka tygodni później:
– ktoś, kto nigdy nie był Twoim kontrahentem,
– zakłada grupę na Facebooku poświęconą Tobie,
– nazywa Cię „oszustem” i „przestępcą”,
– ostrzega innych przed współpracą z Tobą,
– wciąga w konflikt Twoich klientów i kontrahentów.
Brzmi absurdalnie?
To nie jest scenariusz z filmu.
To efekt „współpracy” z Tomaszem Nowackim (firma Noviktech: https://noviktech.pl) ze Skoków. Administratorką takiej grupy jest W1 Wiktoria Fronczak – osoba zawodowo zajmująca się sprzątaniem mieszkań.
Nie była moją klientką.
Nie poniosła żadnej szkody.
Nie zna mnie osobiście.
A mimo to od prawie roku prowadzi grupę, w której:
– rozpowszechnia się nieprawdziwe informacje na mój temat,
– sugeruje istnienie wyroków i zakazów, których nie ma,
– zniechęca się do jakiejkolwiek rozmowy i polubownego rozwiązania.
Dlaczego?
Pani Wiktoria i jej partner pozostają w kontakcie z firmą, z którą jestem w sporze o 250 tysięcy złotych – po złożeniu reklamacji za niewykonane prace.
Zbieg okoliczności?
Każdy niech oceni sam.
Najgorsze jest to, że wciągani są w to moi prawdziwi klienci – nawet ci, którzy:
– odstąpili od umowy,
– dostali zwrot pieniędzy po kilku dniach,
– nie ponieśli żadnej straty.
A potem czytam:
„z terrorystami się nie negocjuje”.
Tylko że nikt nawet nie spróbował.
To nie jest historia o Facebooku.
To jest historia o tym, co może spotkać każdego, kto odważy się być niezadowolony z usługi.
Dziś zamawiasz sprzątanie.
A co czeka Ciebie jutro? Odpowiedz sobie sam.
Pytanie brzmi: czy naprawdę chcemy świata, w którym reklamację „rozlicza się” internetową nagonką?

Dodaj komentarz